CYTAT TYGODNIA 12.10,2025R.

Siemanko Wszystkim, Jak tam mija wam weekend ? U mnie standardowo aktywnie, chociaż brzydka pogoda , to i tak zagrałem w meczu ligowym moich Orzełków. Wygrana na trudnym terenie, zdobyłem gola na 3:2 i dołożyłem 2 asysty, wynik końcowy 5:2. Przyjemnie jest pograć z dzieciakami, których nauczyło się grać w piłkę, a teraz powoli trzeba im zwolnić miejsca w składzie, chociaż jeszcze ambicje mam i pokazuje na co mnie stać. Podsyłam link do mojego klubu https://www.facebook.com/profile.php?id=100057527316444
Dziś na tapetę biorę cytat, który powinien wisieć w każdej szkolnej szatni, na każdej siłowni i co najważniejsze, w każdej głowie. Rzucił go David Lloyd i jest tak prosty, że aż genialny:
”Człowiek ma w życiu albo wymówki, albo wyniki.”
Nie ma, że boli. Nie ma, że "poniedziałek", "deszcz", "brak czasu", "za dużo pracy" albo moje ulubione: "zacznę od przyszłego miesiąca". Prawda jest taka, że to jest albo-albo. Nie da się mieć jednocześnie góry wymówek i satysfakcjonujących rezultatów.
Sportowy poligon prawdy
Popatrzcie na to z naszej perspektywy – perspektywy nauczyciela WF-u, sportowca, kogoś, kto po prostu lubi ruszać tyłkiem. Gdzie najlepiej widać tę zasadę? Właśnie w sporcie!
Pamiętam setki, jeśli nie tysiące sytuacji z sali gimnastycznej.
Prawdziwe życie: Chcesz zrobić szpagat? Musisz poświęcić 3 miesiące na regularne rozciąganie. Codziennie, nawet jak Ci się nie chce.
Wymówka: „Mam za krótkie ścięgna.”
Wynik: Regularny ból mięśni, który z czasem prowadzi do siadania na glebie z pełną swobodą!
Prawdziwe życie: Chcesz biegać dychę bez zadyszki? Trzeba wyjść, nawet jak leje.
Wymówka: „Bolą mnie kolana, poczekam na lepszą pogodę.”
Wynik: Świeże powietrze, endorfiny i medal za ukończenie dychy.
I wiecie co? To nie dotyczy tylko fikołków, pompek czy rzutów do kosza. Ta zasada działa we wszystkim: w nauce, w pracy, w relacjach, w dbaniu o dietę.
Wymówki to nasz wewnętrzny sabotażysta. Są jak ciepły, wygodny kocyk, pod którym chowamy się przed wysiłkiem i ewentualnym niepowodzeniem. Dają chwilową ulgę, ale na dłuższą metę powodują, że stoimy w miejscu.
Pan od Fikołków challenge
Czas się z tym pogodzić: nikt za nas nie zrobi roboty. Żaden magiczny suplement ani żaden post na Instagramie. Tylko my, nasze dłonie, nasze nogi i nasza silna wola.
Jeśli coś naprawdę jest dla Ciebie ważne – zdrowie, kariera, nowa umiejętność – to musisz znaleźć sposób. Zamiast mówić "nie mam czasu na trening", spróbuj powiedzieć "wstanę 30 minut wcześniej, żeby zrobić te pieprzone pompki". Zamiast "nie umiem", powiedz "dziś spróbuję po raz setny".
Wyniki przychodzą w pakiecie z niewygodą. Kropka.
Przestańmy się oszukiwać. Jeśli dziś masz zły humor, bo nie widzisz efektów swojej pracy (czy to na brzuchu, czy w portfelu), to najpierw sprawdź, czy wczoraj (i przedwczoraj) nie karmiłeś się przypadkiem... wymówkami.
Pytania do Was: Koniec z wymówkami!
Dobra, ekipa! Mam nadzieję, że ten tekst Was lekko spionizował. Teraz czas na Waszą refleksję.
Szczerze: Jaka jest Twoja ulubiona (i najczęściej używana) wymówka, która powstrzymuje Cię przed zrobieniem czegoś, na czym Ci zależy?
Co konkretnie zrobisz jutro rano, żeby tę wymówkę symbolicznie spalić i uzyskać mini-wynik?
Kiedy ostatnio świadomie odpuściłeś wymówkę i zobaczyłeś super wynik? Podziel się tą historią w komentarzu – to motywuje!
Czekam na Wasze ogień-komentarze!
Trzymajcie się,
Damian,
PAN OD FIKOŁKÓW NAUCZYCIEL WF


Szukasz inspiracji i pomysłów na swoje lekcje, kup ebook lub pakiet , link poniżej https://app.easy.tools/ec/95037562
Wspierają mnie: https://mas-sport.pl/ https://glorisport.pl/
